Parlament wiedeński

Zboczenie zawodowe nie pozwala mi przejść obojętnie koło zagranicznych Parlamentów. 
Jeżeli wejście do środka jest możliwe, to na pewno podejmę starania, żeby zobaczyć i porównać wnętrza obcego parlamentu z naszym polskim. Niestety nie zawsze mam czas i siłę, a czasami
po prostu nie ma możliwości zwiedzania. Jakiś czas temu wrzucałam post o budapeszteńskim parlamencie (!KLIK!), teraz przyszła pora na wiedeński:)







Wejście do Parlamentu jest niezwykle proste! Nie musimy nigdzie pisać maili ani dzwonić w tej sprawie. Wystarczy przyjść od poniedziałku do soboty w godzinach 11-16 (wejście średnio co godzinę z małymi wyjątkami!KLIK!
i zapłacić 2,5 euro biletu ulgowego albo 5 euro za normalny. W Wiedniu nie byłam co prawda w wakacje (kiedy natłok wszelakich turystów jest nieopisany), 
ale nadal był to okres wzmożonej aktywności turystycznej, tj. Boże Ciało. W mojej grupie było 
ok. 20 osób (niemiecko i angielskojęzycznych). 
Jednak liczba osób w grupie, jak również kwestie różnych języków nie stanowiły większego problemu.
Pani przewodnik po pierwsze przez cały czas używała mikrofonu, z którego dźwięk odbieraliśmy
w słuchawkach, tym samym czy ktoś stał koło pani przewodnik, czy pałętał się na końcu grupy robiąc zdjęcia, to i tak wszystko doskonale słyszał. Dodatkowo pani przewodnik na przemiennie mówiła w języku niemieckim i angielskim (co niektórym  osobom ułatwiało rozumienie - przypadek mojego taty, który trochę uczył się niemieckiego, trochę angielskiego i w efekcie zrozumiał prawie wszystko:P).
W ramach zwiedzania miałam okazje dowiedzieć się trochę o historii budowli, jak również zobaczyć sale obrad - zarówno obecne sale Bundesratu i Nationalratu, jak również starą salę Reichsrat (Rady Państwa),która został wybudowana za czasów cesarza Franciszka Józefa. 


 


Budynek ucierpiał podczas II wojny światowej (głownie za sprawą bombardowań), ale część budowli jest nieruszona, a część odbudowana.
Parlament zrobił na mnie dość duże wrażenie przede wszystkim przez swoją przystępność. 
Ani cena, ani dojazd, sprawdzająca ochrona, brak przewodnika w języku polskim lub w angielskim brytyjskim (a nie z akcentem niemieckim) nie był wstanie mi przeszkodzić. Wszystko było tak łatwo dostępne, a z drugiej strony naprawdę ciekawe. Na pewno jest to miejsce warte zobaczenia - chociażby w ramach odmiany od innych bardzo wiedeńskich zabytków i bardzo wiedeńskiego klimatu (á la Maria Teresa, kawa, opera i monumentalizm wszechobecny;))








                                                            
                                                         makiety parlamentu 





                                                                  
                                                                korytarze




Co ciekawe Parlament wiedeński ma dość nietypowe wnętrza - są one wzorowane na Akropolu,
a dokładniej na Parteonie. Architekt Theophil Hansen, który podjął się wybudowania Parlamentu 
(i paru innych budowli wiedeńskich!) w 1834 roku wyjechał na wykopaliska archeologiczne do Akropolu Ateńskiego. Wyjazd ten stał się inspiracją widoczną w wielu budowlach klasycystycznych architekta, jednak w przypadku parlamentu ważna jeszcze była symbolika, którą miała się wiązać 
z demokracją ateńską i demokratycznym charakterem tejże budowli wiedeńskiej.
Budynek powstał w latach 1874-1884 r.





            Nationalrat









                                                               Bundesrat


Reichsrat 














Dla zainteresowanych linki:
-strona parlamentu: !KLIK!
- ulotka o parlamencie: !KLIK!. Ulotkę można teoretycznie znaleźć na stojaku przy wejściu, jednak w praktyce może być to trudne. Będąc w parlamencie nie można było dostać ani ulotek polskich, ani angielskich:)






amto

Phasellus facilisis convallis metus, ut imperdiet augue auctor nec. Duis at velit id augue lobortis porta. Sed varius, enim accumsan aliquam tincidunt, tortor urna vulputate quam, eget finibus urna est in augue.

2 komentarze:

  1. Podczas najbliższej wizyty w moim ukochanym Wiedniu koniecznie muszę zawitać do budynku Parlamentu. Gdyby nie Twój post nie pomyślałabym, że siedzibę można w ogóle zwiedzać "od ręki". Fajny treściwy, ale nie nudny post i zdjęcia. Pozdrawiam (:

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki bardzo:)
    Również pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń