Pocztówki z Wilna (poranne) - Wilno w pierwszych kadrach



Wilno jest specyficznym miastem dla Polaków. Zarówno w przewodnikach, jak i w opowieściach rodzinnych pojawia się motyw polskości wychylającej się z każdej bramy i zaułka. 
Nie ukrywam, że miło było zobaczyć, że Uniwersytet Wileński został założony dekterem Stefana Batorego, ale ogólnie buntuje się przeciw tej martyrologicznej schedzie z czasów, kiedy Wilno bylo "nasze". Z resztą o tym pewnie będę jeszcze pisać nie raz i nie dwa, ponieważ ostatni wyjazd wzbudził we mnie wielką sympatie do Wilna i zamierzam odwiedzać to miasto conajmniej raz w roku. A owa sympatia wynikała w większej mierze z niesamowicie sympatycznych ludzi, luźnej atmosefery i wielkiej różnorodności, na bardzo małym terenie, a nie z często pojawiających się tablic zapisanych polskimi zwrotami. Wilno przypomina mi trochę przyjaciólkę z dzieciństwa spotkaną po latach - ma się do niej symaptię, przez wzgląd na stare czasy, ale jest to już zupełnie inna osoba i aktualnie lubi się ją za calkowicie inne rzeczy niż w czasach przedszkolono-podstawówkowych. Wilno przez swoją historię wydawalo mi sie tak bliskie, a jednocześnie tak dalekie, i ostatecznie wyszło, że polubiliśmy się nie dlatego, że łączy nas historia, ale to, że potrafimy się zatracić w tej niepamięci o historii!

***

Do Wilna dorałam o 6 rano czasu lokalnego, czyli o 5 rano czasu polskiego. Dla niektórych chora godzina, jednak dla mnie najcudowniejsza na świecie. Miasto dopiero budziało się do zycia - było pięknie oświetlone i puste. Spacer po starówce o poranku mogę polecić z czystym sumieniem każdemu, nawet jeżeli spowoduje to obowiązkową drzemkę ok 15stej albo wpłynie nie skrócenie nocnej imprezy. 

Cykl "Pocztówki z..." zawsze dotyczył wybranych zdjęć z miasta. Niestety tym razem ciężko bylo mi wybrać zdjęcia z całego wyjazdu, skoro robienie tych porannych było tak niesamowitym przeżyciem. Prawdopodobnie jednak zbiorę  zdjęcia z całego wyjazdu i normalne pocztówki też się pojawią i to w wersji kolorowej :-)




























        




I na koniec, by udowodnić, że naprawdę było piękne słońce i niebo, a kolory były super 3 zdjęcia kolorow:-)






 Do następnego!



Podobne wpisy:






























































amto

Phasellus facilisis convallis metus, ut imperdiet augue auctor nec. Duis at velit id augue lobortis porta. Sed varius, enim accumsan aliquam tincidunt, tortor urna vulputate quam, eget finibus urna est in augue.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz