Z dworca bez większego problemu możemy udać się na rynek – droga jest banalnie prosta, bo z daleka widać wieżę kościoła Sint – Bavokerk. Nazwa świątyni została nadana na cześć patrona miasta - Świętego Bawo, który rzekomo uratował Haarlem przed najeźdźcami w XIII w. Kościół zwany jest także: Grote Kerk – Wielki Kościół. Gotycka świątynia (XV w.) przytłacza swoim ogromem, była m.in. z tego powodu częstym gościem wielu XVII-wiecznych obrazów. Kościół jest obudowany domami – przez jeden taki domek wchodzi się do środka. I co ważne, w kościele znajdują się sławne organy Müllera z XVIII wieku, na których grali m.in. Mozart (będąc jeszcze dzieckiem), Haendel i Liszt.
Kościół Św. Bawona
słynne organy:)
Na rynku ( Grote Mark) przed kościołem możemy zobaczyć pomnik Laurensa Janszoona Costera (który rzekomo ruchomą czcionkę wynalazł przed Gutenbergiem) oraz stare budynki miejskie, takie jak ratusz czy mięsną halę targową. Stare, bo naprawdę wyglądające na sprzed 500 lat:) Jakby czas się zatrzymał! W Haarlemie warto zobaczyć także muzeum Fransa Halsa, słynnego barokowego malarza holenderskiego. Jego portrety przedstawiały haarlemskich mieszczan. Strona www. muzeum klik!
pomnik Laurensa Janszoona Costera
mięsna hala targowa
Przy okazji można się jeszcze przejść nad kanałami rzeki Spaarne. Można tam zobaczyć malowniczy wiatrak De Adriaan - zbydowany 1779 roku, spalony w latach 30-stych XX w i odbudowany dopiero w 2002 r.
wiatrak De Adriaan
most
pomnik w szeroko pojętych okolicach rynku
sklep jak każdy inny, czyli cała ściana pokrowców na siodełko<3
ulica na której znajduje się muzeum Fransa Halsa
kołdra - kolejna wystwa sklepowa (na ul.przy muzeum F.Halsa)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz