Budapeszt słynie z wszechobecnej historii. W każdym zakątku/uliczce czuć cesarza Franciszka Józefa, secesje, czy radziecką okupację. Jednak w tej „przeszłości” można też znaleźć „coś” co jest równie ciekawe, ale zupełnie inne. W tym całym natłoku nostalgicznych uliczek, pomników i kamienic, możemy znaleźć miejsce inne, ale równie atrakcyjne. Nad samym Dunajem w południowej części Pesztu, znajduje się Pałac Sztuk/ po węgiersku: Művészetek Palotája, w skrócie MŰPA/.
Nowoczesny budynek, który w swoich muarch daje schronienie Muzeum Sztuki Współczesnej (Ludwig Kortárs Művészeti Múzeum), Salę Koncertową oraz Teatr Festiwalowy. Do tego oczywiście kawiarnia:P
Budynek jest niepozorny i na obrzeżach, ale jest wart odwiedzenia, zwłaszcza dla kulturofili.
Z ciekawostek dodam, że można wejść do Muzeum za darmo w ostatnią niedzielę miesiąca. Bezpłatny bilet przysługuje osobom do 26 roku życia oraz dodatkowo dwóm osobom dorosłym, o ile są one „kompanami” osób do 26 roku życia.
Budynek został oddany do użytku w 2005 roku. Niedaleko znajduje się stacja kolejki, ciekawy kopiec (którego funkcji nadal nie znam) oraz ciekawy czerwony most :)
Budynek na zewnątrz jest niesamowity, ale niestety w środku jest klasycznym muzeum sztuki współczesnej – co się przekłada na ogromną przestrzeń, a mało eksponatów. Bronić jednak muszę jakości! Bo naprawdę spędziłam ponad godzinę na absorpcji sztuki wybitnej i niekonwencjonalnej;)
* Jeszcze jeden drobiazg. Nie należy mylić „Domu Sztuk” z „Domem Sztuki”, bo to coś zupełnie, zupełnie, zupełnie innego. Link do Wikipedii (z opisem i zdjęciami drugiej instytucji:P): klik!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz