Peszteński Dunaj, czyli parę słów o mostach i innych atrakcjach.

Budapeszt razem z przecinającym go Dunajem tworzy istotę idealną. Wszystko się pięknie komponuje, rzeka nie jest ani za szeroka ani za wąska, miasto żyje do i od miasta. Budapeszt łączy parę mostów, jednak cztery najstarsze są najczęściej używane: Most Elżbiety, Łańcuchowy, Wolności i Małgorzaty. Dzisiaj chciałabym przybliżyć peszteńską stronę Dunaju – nie tylko odnosząc się do mostów:P



Peszteńskie wybrzeże jest bardzo wykorzystane: mieści się tu Parlament, słynny bulwar na tyłach najdroższych ulic, pełno starych kamienic, hoteli, kościołów, do tego pędzące żółte tramwaje (nad samym brzegiem!), piękny widok na górę Gelerta i parę pomników, o których zaraz wspomnę:) Tłumy są tutaj o każdej porze dnia i nocy. Za dnia młodzież jeżdżąca na rolkach i eleganckie kobiety z torbami najdroższych marek, a wieczorem pary zakochanych pijące wino nad samą rzeką. Nie wspominając już o turystach, których jest tutaj bez liku:P

Pierwszym istotnym mostem (patrząc od południa; tuż pod Górą Gelerta i Hotelem „Gellert”) jest Most Wolności. Powstał on w 1894 – 1896 wg projektu Janosa Feketenazy’a. Most jest zielony (jako jedyny w Budapeszcie), jest najkrótszym mostem (333,6 m), a co najważniejsze został odbudowany jako pierwszy. Powojenny Budapeszt nie wyglądał idealnie – m.in. wszystkie mosty uległy zniszczeniu w 1945 roku. Most Wolności został ponownie postawiony w 1946 roku – stąd dostał obecną nazwę, ponieważ był najlepszym przykładem wolności. Dodatkowo warto wspomnieć, że most był tworzony za czasów Cesarza Franciszka Józefa (Cesarz wbijał przysłowiowy „ostatni nit”), dlatego jego pierwotna nazwa odnosiła się do Franciszka Józefa.




Kolejnym mostem jest Most Elżbiety, który ma charakterystyczne białe przęsła. Nazwa odnosi się do królowej Węgier, która w 1898 została zamordowana przez szaleńca. Królowa, będąc żoną Franciszka Józefa, będąc też księżniczką Bawarii i po prostu słynną SISI (!) na pewno „dostałaby swój most”. Jednak na korzyść nazwy mostu, na cześć Sisi, przemawiał fakt, że most budowano w latach 1897 – 1903, czyli w latach przypadających na śmierć księżniczki i żałobę po niej. Nie muszę chyba przypominać, że księżniczka Sisi była przez wszystkich kochana. Projektem mostu zajął się Albert Czekeliusi i Antal Kherndl. Most odbudowano w 1964 (11 lat po zburzeniu).







Na koniec jeszcze parę słów o Moście Łańcuchowym, który jest najstarszym mostem. Powstał wg projektu angielskiego architekta Williama Terney’a Clarka w latach 1839 – 1849. Inną nazwą mostu jest: Most Szechenyi’ego, czyli węgierskiego polityka, który zainicjował budowę. Most odbudowano w 1949.










Na koniec mostem znajdującym się w obrębie „centrum” jest Most Małgorzaty. Łączy on oba brzegi Budapesztu z wyspą Małgorzaty. Most powstał w latach 70-tych XIX wieku. Ma charakterystyczną żółtopiaskową barwę. Przypuszczam, że jako turysta jedynie tym mostem (z czterech wymienionych) nie będziesz chodził. Ja się na tym moście znalazłam raz – kiedy chciałam się dostać na Wyspę Małgorzaty;)

Mosty mostami, ale nad Dunajem można spotkać z ciekawszych rzeczy:
* Pomnik Małego Księcia (proj. Laszko Marton; powstały 1990 roku) oraz



* Pomnik Żydów rozstrzelanych w czasie II wojny światowej. Drugi pomnik jest niesamowicie wyrazisty: widzimy tylko rozrzucone buty nad brzegiem. Czasami są one ładnie ustawione, czasami gdzie rzucone, czasami są całej rodziny koło siebie, czasami jeden but leży metr dalej. Pomnik nie jest inwazyjny, nie jest natrętny, ale genialnie skłania do zadumy i przemyśleń, zwłaszcza jak można się wyciszyć patrząc w wodę, słuchając delikatnego szumy rzeki. Należy jednak uważać, bo dość trudne jest dojście do tego pomnika. Ja przechodziłam przez dwupasmową ulicę (chyba nie do końca legalnie), w ramach alternatywy trzeba przejść kawał drogi do przejścia dla pieszych i ten sam kawał wędrować na północ, pod sam Parlament, tyle że teraz nad samym brzegiem. W obu przypadkach: warto!




amto

Phasellus facilisis convallis metus, ut imperdiet augue auctor nec. Duis at velit id augue lobortis porta. Sed varius, enim accumsan aliquam tincidunt, tortor urna vulputate quam, eget finibus urna est in augue.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz