Kafelki są w Amsterdami wszechobecne. Brzmi to dość banalnie, bo wydawałoby się, że w każdym kupiecki mieści się one znajdowały. Jednal Amsterdam wyrobami glazurowymi bije po oczach. Znajdują się w na ścianach renesansowych kuchni (np. w "ukrytym kościele" - Muzeum Amstelkring---> pewnie w jakimś poście wspomnę nieco o dyskryminowanych katolikach, ale już podaję stronę tejże ważnej niegdyś, a dziś poprostu ciekawej instytucji: http://www.opsolder.nl/eng/home.php), w chodnikach, na budynkach - zarówno jako wykończenie wejścia, jak również jako dekoracji okolic dachu.
To co owe kafelki wyróżnia, to fakt, że przedstawiają bardzo proste wzory, najczęściej w kolorze niebieskim (wg. mnie to chabrowy/kobaltowy, ale niektórym nie warto mieszać z nazwami kolorów; kolor pochodzi o kobaltu, którego tlenkiem są wykonane wzory). Oczywiście występuje wzór a la "cebulowy" (motywy roślinne, "essy-floressy"), ale także przedstawiani są rzemieślnicy, wiatraki i inne osoby/rzeczy jednoznacznie kojarzące się z kupieckim miastem na nizinie;)
Niestety nigdzie nie udało mi się znaleźć okazałego pieca kaflowego, który byłby udekorowany właśnie TAKIMI kafelkami, ale liczę, że w przeciągu roku ponownie odwiedzę Amsterdam i kwestię tę zamknę raz na zawsze (zrobiwszy uprzednio duże zdjęć).
Dekoracja dworcowa w Haarlemie.
Warto zaznaczyć, że na dworcach (w tym na dworcu głównym w Amsterdami) jest bardzo dużo kafelków. W Haarlemie zachowały się również kafelkowe napisy nad wejściami do poczekalni poszczególnych klas, jak również napisy stacji i dodatkowe "dzieła" jak wyżej zamieszczony.
Amsterdam
Oczywiście tabliczki na domach, np. z numerem...
...i dekoracje przy wejściu.
Następnie kafelki kuchenne, pokrywające często całe ściany:
I wracając jeszcze do ozdób zewnętrznych: b. znany hotel "American Hotel" w centrum Amsterdamu (po lewej stronie od tego hotelu - patrząc na to zdjęcie - znajduje się np. przystań statków wycieczkowych po amsterdamskich kanałach). W stylu secesyjny, z dziwaczną fontanną przed frontem i niezwykle drogą kawą!
Street art jest wszędzie, więc w Amsterdami również. Niestety nie znalazłam też przykładów street artu łączących przeszłość i przyszłość, bądź jak kto woli - ukazujących w innej formie odwołania do "starej sztuki użytkowej". A niżej przedstawiony okaz można znaleźć wszędzie (ja ostatnio widziałam w Paryżu).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz